Skarbowcy - Teoria spiskiem przesiąknięta. Artykuł Jarosława Proksy naszego Niepokonanego z Górnego Śląska

Skarbowcy - Teoria spiskiem przesiąknięta.

Polski przedsiębiorą jest nierozumny. Dlaczego? Raz – że działa w Polsce, dwa – kompletnie nie rozumie intencji, dalekosiężnych i górnolotnych planów szefów urzędów skarbowych. Nawet się nie stara. Sam zetknąłem się z głębią myśli aparatów skarbowych i kiedyś również wydawała mi się ona niezrozumiała, ba nawet nieco abstrakcyjna. Dziś wiem, że wszystkie wydarzenia, będące pochodną pierwszej kontroli skarbowej, odmieniły moje życie. Żyjąc w błogiej nieświadomości próbowałem przeciwstawić się oczywistym faktom, iść wbrew swojemu przeznaczeniu, próbowałem udowadniać, że nie jestem koniem. To był błąd - nie walczę już z tym. Prowadziłem jednoosobowa działalność gospodarczą pod nazwą: Ogier Jan – Karuzele: serwis, montaż, naprawa…..

Aby trochę naświetlić sprawę, postaram się przedstawić fundamenty konstrukcji idei skarbowej.

Cała teoria opiera się na zasadniczej kwestii: Znikający Podatnik. Czy on dla skarbowca jest zły? Otóż – nie! Dzięki niemu maja pracę, mogą się rozwijać i nieść światło wśród szarych przedsiębiorców, ślepo uwiązanych w zarabianie pieniędzy. A życie to nie tylko pieniądze!

Znikający Podatnik, jest bardzo dobry, bo go nie ma – jak sama nazwa wskazuje był i znikł. I dobrze. Co po takim człowieku, który może i nawet coś tam nabroił, ale, w zasadzie, to go nie ma, więc i tak nie można się przyczepić. O nieobecnych źle się nie mówi, jak uczy Savoir-vivre. W przypadku, gdy jednak jest, to i tak nic nie ma, więc tak, jakby go nie było, a tak w ogóle to jest, więc nie jest Znikającym Podatnikiem. W każdym razie Znikającego Podatnika nie ma co się czepiać, ani nie ma go co szukać. Jest on starterem wszelkich wydarzeń. Dzięki temu, że jest Znikający Podatnik, jest też wyłudzający podatek VAT eksporter, który nie jest patriotą. Prawdziwy patriota kupuje w brutto, sprzedaje w netto za granicę (ze stawką VAT 0), ale nie idzie do kasy państwa po tenże VAT, gdyż ma świadomość, że państwo lepiej od niego zagospodaruje te środki. Ten kto idzie po zwrot neutralnego podatku, który zapłacił nie jest patriotą, ale jest leniem i nie jest przedsiębiorczy. Jak by był przedsiębiorczy, to sprzedałby ten produkt w cenie rekompensującej mu ten VAT, ale tego nie robi, czyli jest leniem. Rachunek sumienia: ilu z nas jest taki leniami lub zadaje się z leniami?

Natomiast obecni przedsiębiorcy nieustannie popełniają błędy, gdyż nie wiedzą o kilku fundamentach, mianowicie:

  1. Nowa firma jest niewiarygodna, bo jest nowa. Każda firma, z którą współpracuje przedsiębiorca powinna być stara a przynajmniej kilkuletnia. Jeszcze bardziej niewiarygodna jest firma nowa i bez kredytowania. Jeśli ktoś nie ma kredytowania, znaczy że nie jest przedsiębiorczy, a jak nie jest przedsiębiorczy, to na pewno ma złe intencje i jest leniem. Co to za sztuka dostać kredyt, jak się ma pieniądze i historię?
  2. Najgorszym rodzajem firmy jest jednoosobowa, nowa firma, a w dodatku bez kredytowania. O takim przedsiębiorcy nie można powiedzieć nic dobrego. Nie dosyć, że mu się nie chce, nie jest przedsiębiorczy, to jeszcze jest zatwardziałym egoistą (i leniem). Jeśli jest egoistą, to wiadomo, że zrobi wszystko, aby nasycić swoje nienasycone pragnienia, więc z góry wiadomo, że ma złe intencje i będzie oszukiwał.
  3. Wiarygodna firma to taka, która ma minimum kilkupiętrowy budynek ze szkła, koniecznie w kredycie. Najlepszym miejsce kredytowania jest: SKOK Wołomin (sprawa czysta, nie podlega kontroli). Do wiarygodnych firm można jeszcze zaliczyć spółki skarbu państwa, korporacje i inne firmy z kapitałem zagranicznym, na franszczyźnie, koniecznie wysokiej (okolice 90% i wiecej).

Powyższe jest już chyba oczywiste i nawet nie ma co wchodzić z tym w dyskusje – uderzmy się w pierś, my ludzie małego ducha.

Następną ważną kwestią, jest zupełnie niepotrzebny atak przedsiębiorców na pracowników skarbówki. Przytoczone poniżej argumenty, pozwalają na oderwanie się od małostkowego myślenia ukierunkowanego na indywidualny malutki światek przeciętnego przedsiębiorcy.

 Jedną z ważniejszych prawd jest to, że naczelnicy urzędów, apriori nie podzielają opinii podatnika (strony), gdyż są potomkami faraonów. Koniec, kropka pl. Idąc dalej, jasno wynika z powyższego, że proces dowodowy przeprowadzony przez potomka faraona jest zawsze wystarczający i słuszny, bo faraon jest nieomylny. No i ma kapłanów obok siebie. Jeśli rozumiemy już fakt boskiej natury naczelników, łatwo pojmiemy, że my jako niedoskonali i omylni, musimy poddać się klasyfikacji, która wyraźnie mówi, że: podatników dzielimy na: złodziei, przestępców, jeszcze nie ujawnionych złodziei bądź przestępców i rzetelne korporacje, ale te są skoligacone bliskimi więzami krwi z bogiem RE i od nich bije światło. W tym momencie nasze sumienia krzyczą, a jest to krzyk przebudzenia – to zły duch w nas wrzeszczy. Ale prawda nie zawsze jest lekka i przyjemna, więc musimy iść o krok dalej. Konsekwentnie; transakcje dzielimy na: nierzetelne, fikcyjne, jeszcze nie zdemaskowane i na namaszczone. Każdy wie, jak wyglądają transakcje, które przeprowadził. Transakcje namaszczone to takie, które są inne. I to powinno wystarczyć, takim szarym przedsiębiorcom jak my.

Naczelna zasada postępowania struktur skarbowych mówi o tym, iż lepiej położyć jest 10 firm, w związku z istnieniem prawdopodobieństwa przyłapania potencjalnego złodzieja,  niż złapanie jednego złodzieja i nie położenie 10 firm. Oto wyjaśnienie teorii: większość transakcji oparta jest o łańcuszek, a łańcuszek bazuje na Znikającym Podatniku. Jeśli złapiemy złodzieja, to nie jest on Znikającym Podatnikiem, bo przecież jest, a jak jest, to nie ma Znikającego Podatnika, a w takim przypadku, cała teoria jest do dupy. Teoria nie może być do dupy, bo potomkowie faraona są nieomylni i bije od nich światło.

I na koniec jeszcze jedna ważna kwestia: w państwie polskim mądrzejszymi od naczelników i dyrektorów urzędów są tylko sędziowie niezawisłych sądów administracyjnych, gdyż są oni albo potomkami faraonów, albo potomkami boga RE. No i oczywiście są nieomylni, a światło na nich spływa. Nieustannie. A w dodatku są niezawiśli .

Przedsiębiorco! Nie czekaj aż przyjdzie do ciebie urząd skarbowy na kontrole – wyksięguj VAT sam!

  Pozdrawiam pełen zapału podatnik-przedsiębiorca w stanie spoczynku - Jarosław Proksa
©2019 Stowarzyszenie NIEPOKONANI 2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.