Jak zostać „gołym i wesołym” na karuzeli zerowego podatku VAT, na przykładzie handlu iPhonami na Podlasiu - artykuł Marioli Sowińskiej, pełnomocnika Stowarzyszenia Niepokonani 2012 województwa lubelskiego.

Jak zostać „gołym i wesołym” na karuzeli zerowego podatku VAT, na przykładzie handlu iPhonami na Podlasiu – artykuł Marioli Sowińskiej, pełnomocnika Stowarzyszenia Niepokonani 2012 województwa lubelskiego.

„Kiedy byłem mały, karuzelę kojarzyłem z czasem radości i zabaw. Teraz, będąc przedsiębiorcą, kojarzę ją z „kręceniem lodów” na mnie, lub z dotykaniem mnie, jak waty cukrowej, przez lepkie i oślizłe palce i języki różnych urzędników, w tym skarbowych, którzy nie uznają wyroków sądów RP, a jedynym celem ich działania, jest kradzież tego, na co ciężko i uczciwie pracowałem przez całe życie.” – anonimowy przedsiębiorca z Puław

Geneza

Problem pokazujemy na przykładzie postępowań podatkowych Naczelnika Urzędu Skarbowego w Białej Podlaskiej, w zakresie zasadności zwrotu różnicy podatku od towarów i usług wykazanych w deklaracjach Vat- 7.

Biała Podlaska to miasto „Polski Wschodniej”. Handlowo jest od lat w znacznym stopniu uzależniona od klientów zza wschodniej granicy. Transakcje z Białorusinami generowały tam przeważającą część dochodu dla wielu firm.

Zaczęło się od tego, że w 2013r., ze strony Białorusinów, na dużą skalę nastąpił wzrost zainteresowania sprzętem elektronicznym. Doskonale sprzedawały się smartfony iPhone, konsole do gier, tablety. Przeważała sprzedaż TaxFree. Prawa rynku są jasne - popyt kreuje podaż. W związku ze sprzedażą objętą podatkiem VAT 0 %, przedsiębiorcy polscy, mieli prawo występować do właściwego Urzędu Skarbowego, o zwrot zapłaconego przy zakupie podatku VAT, w wysokości 23 %, od sprzedanego towaru, którego nie pobrali od kupujących obcokrajowców. Koniunktura takiego handlu z Białorusią, trwająca kilkanaście miesięcy, zaczęła się wkrótce odbijać przysłowiową "czkawką", dla kilkudziesięciu przedsiębiorców z rejonów Białej Podlaskiej i Terespola, co obecnie doprowadza do bankructw ich firm i do utraty środków utrzymania rodziny pracowników tych firm.

Dotyk fiskusa

W połowie 2013r. zaczęły się zmasowane kontrole podatkowe prowadzone przez bialski Urząd Skarbowy. W ich wyniku wstrzymano zwroty VAT, dla jednej z największych firm regionie, nazwijmy ją "Spółka X" , łącznie na kwotę ponad 10 mln zł. Kilkudziesięciu firmom sprzedającym iPhony, wstrzymano zwrot podatku VAT. Organ wydał, w większości przypadków, jedynie protokoły z kontroli podatkowej. Z nieznanych przedsiębiorcom przyczyn nie wydaje natomiast od ponad roku, decyzji wstrzymujących zwrot należnego im podatku VAT za okres prawie 3 lat!

Zastanawiające jest to, że poza "Spółką X", która otrzymała decyzję zmieniającą rozliczenie, z tytułu podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące 2012 i 2013 roku, odmawiającą zwrotu podatku VAT, większość z pozostałych przedsiębiorców nie otrzymała od ponad roku ŻADNYCH decyzji „skarbówki” w tym zakresie, i funkcjonują teraz w permanentnym stanie „zwieszenia”. Mogli jedynie zapoznawać się z protokołami po kontroli podatkowej i wnosić ewentualne zastrzeżenia.....

Wraz ze wszczęciem kontroli podatkowej, Urząd Skarbowy wydawał równolegle zarządzenia zabezpieczenia rachunków bankowych i nieruchomości przedsiębiorców, co było jednoznaczne z zaprzestaniem przez nich prowadzenia działalności gospodarczej. Próby składania gwarancji bankowych, pod wypłatę podatku VAT, zostały zignorowane przez Urząd., a kontrole trwają przecież już 3 lata i są dalej przedłużane za zgodą i aprobatą Dyrektora Izby Skarbowej w Lublinie!!!

„Logika” rozumowania urzędników

Powodem wiecznie trwających kontroli i wstrzymania zwrotu VAT, jest zarzut, iż wszystkie kontrolowane i pokrzywdzone przedsiębiorstwa uczestniczyły w tzw. karuzeli podatkowej, a jedyny argument to taki, że „przedsiębiorca powinien był wiedzieć, albo przewidywać, że na tym towarze są wyłudzenia podatku VAT”. Zdaniem organu, firmy świadomie uczestniczyły w procederze wyłudzenia VAT. Proceder ten, w opinii organu wyglądał tak że firma(y), od których trafiał towar na początku łańcucha nie odprowadziły VAT do budżetu.

Wiedzą o nich organy ścigania, znają ich nazwy, jednak całe negatywne konsekwencje zostały skupione na firmach, które w dobrej wierze zakupiły towary i chciały zarobić na ich sprzedaży. Często były one 5 lub 6 firmy w łańcuchu sprzedaży. Nikt o zdrowych zmysłach nie uwierzy aby przedsiębiorcy z wieloletnią historią działający od lat na lokalnym rynku, posiadający stabilną sytuacje finansową, duże aktywa i markę tworzoną od lat, miały wejść w proceder wyłudzenia VAT.

Działania organu oparte są więc na domniemaniu, iż przedsiębiorcy powinni byli wiedzieć, że uczestniczą w łańcuchu wyłudzania VAT, a wiedzę tę powinni posiadać z prasy, własnego doświadczenia, czy ze sposobu przeprowadzania transakcji. Z tego wynika, że żądają od podatnika aby był detektywem, który ma obowiązek weryfikacji całego ciągu kontrahentów, począwszy od producenta. Zapominając o jednym, o braku instrumentów do tego, aby mogli to w ogóle zrobić.

Urząd ignoruje orzecznictwo sądowe, twierdząc , że nie jest nim związany. Najlepiej wszystkich potraktować jako przestępców i wrzucić do jednego worka z napisem karuzela podatkowa.

Co dalej?

Konsekwencje tego stanu rzeczy są tragiczne. Z informacji uzyskanych na spotkaniu z pokrzywdzonymi i załamanymi przedsiębiorcami, usłyszeliśmy, iż firmy zwalniają pracowników i rezygnują z prowadzenia działalności gospodarczej. Spowodowane jest to utratą płynności finansowej, na skutek nie spłacania zaciągniętych na tą działalność kredytów.

W ocenie podatników jak i Stowarzyszenia Niepokonani 2012, nic nie usprawiedliwia naruszania przepisów prawa krajowego, jak i wspólnotowego, przez Naczelnika Urzędu Skarbowego, który realizuje wytyczne zawarte w ustawie budżetowej dotyczące oczekiwanych wpływów, kosztem zazwyczaj uczciwych przedsiębiorców. Nieuczciwych się nie ściga, bo ci mają konta na Cyprze i w innych rajach podatkowych, są obcokrajowcami, a rodzimych można gnieść jak pluskwy.

W dniu 2 marca 2016r, dziennikarz Stowarzyszenia NIEPOKONANI 2012, udał się do Naczelnika Urzędu Skarbowego w Białej Podlaskiej z zamiarem przeprowadzenia wywiadu. Przedstawimy niebawem relację z tej wizyty.

Od ponad tygodnia oczekujemy też na ustalenie terminu spotkania z Dyrektorem Izby Skarbowej w Lublinie. Jego sekretariat ciągle nie oddzwania, pomimo ciągłych obietnic, ale wierzymy, że szef znajdzie wolną godzinę na rozmowę z reprezentacją podatników niszczonych podatkiem VAT. Inaczej nikt nie uwierzy, że Dyrektor jest ciągle zbyt zajęty, tylko że zwyczajnie kręci na podatnikach lody i skubie ich łapczywie, jak watę cukrową, używając bezdusznego języka, spoconych i lepkich palców swych urzędników, rujnując życie firm i rodzin, wielu uczciwych polskich przedsiębiorców i ich pracowników.

Mariola Sowińska

©2019 Stowarzyszenie NIEPOKONANI 2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.